Wycieczka do kopalni złota w Thermal City

Pewnego weekendu w lipcu 2002 roku Buddy Davis i ja wybraliśmy się na weekend płukania złota w Północnej Karolinie. Nasz lokalny klub organizował wspólne wykopaliska, w których każda osoba, która się zapisuje, otrzymuje część złota z wykopu.

Kopalnia Złota Thermal City to bardzo ciekawe miejsce. Mają domki do wynajęcia i miejsca biwakowe, my wybieramy obóz namiotowy wzdłuż rzeki, która przepływa przez kopalnię. Oprócz wspólnej pracy na wykopaliskach, kupiliśmy też ładowacz czołowy pełen brudu i kazałem umieścić go w strumieniu tuż pod naszym kempingiem. Planowaliśmy wykorzystać małego wysokiego bankiera, którego byłem właścicielem, do pracy na brudno za złoto.

Wysoki bankier podwaja się jako pogłębiarka 1/2 cala lub wysoki bankier. Ma małą pompę gazową, która spryskuje wodą brud i spłukuje go do śluzy, gdzie złoto jest uwięzione wraz z czarnym piaskiem. Kiedy czarny piasek zaczyna się cofać lub w pompie kończy się gaz, wypłukujemy piasek do 5-galonowego wiadra. Następnie robimy sobie przerwę i dzielimy piasek, wypłukując złoto. Płukanie to fajna część, zmywasz brud i piasek z góry, aż zostanie tylko niewielka ilość w rogu patelni. Następnie kręcisz wodą zgodnie z ruchem wskazówek zegara, aż czarny piasek będzie powoli poruszał się i prześwituje złoto. To naprawdę piękny widok. Kontynuujesz ten ruch, aż złoto uwolni się od piasku, następnie bierzesz suchy palec i dotykasz złota. Przyklei się do końca palca, aż dotkniesz wody w małej butelce.

Pracowaliśmy przez całą sobotę nad wspólnym wykopaliskiem i naszą prywatną kupą ziemi, aż do zmroku i udaliśmy się na spoczynek do naszego namiotu. To na pewno było żywe, słychać było strumień tuż pod namiotem, a letnia noc była przyjemna i chłodna w górach. Właśnie zdrzemnęliśmy się, gdy usłyszeliśmy zbliżający się pociąg. Byliśmy tam cały dzień i nie zauważyliśmy żadnych pociągów ani torów. Zbliżający się pociąg stawał się coraz głośniejszy, aż byliśmy pewni, że przejedzie nasz namiot. Nigdy w życiu nie byłem tak blisko przejeżdżającego pociągu. Wyjrzeliśmy z namiotu i tuż po drugiej stronie strumienia i na tej stronie brzegu, gdzie nie było widać torów, znajdował się pociąg towarowy, który wjeżdżał na zbocze góry.

Pośmialiśmy się dobrze i zdrzemnęliśmy się z powrotem do snu. Wkrótce usłyszeliśmy pisk hamulców pociągu, który stał się tak głośny, że ledwo można było go znieść. Pociąg towarowy schodził z góry i cały czas hamował. Tak szło przez całą noc, pociąg jechał na górę, a potem inny zjeżdżał z góry. Po chwili nie było już tak zabawnie. Następnego dnia było już całkiem spokojnie, muszą biegać tą trasą tylko w nocy.

Może to był dla mnie czas spłaty. Wiele lat temu byliśmy na rekolekcjach kościelnych w chatce w górach Północnej Georgii i wziąłem magnetofon i taśmę z dźwiękiem nadjeżdżającego pociągu. Tego wieczoru puściłem taśmę na ganku domku. Pociąg brzmiał, jakby przejechał prosto przez kabinę. Wszyscy dobrze się pośmiali z tego żartu, a teraz żart był na mnie.

If you have almost any inquiries relating to exactly where as well as how you can work with diamentowy, you’ll be able to email us with our web-site.

No publications here.